udało się !!!!!!! będzie Zośka !!!!!!

Jestem chyba najszczęśliwszą kobietą na świecie !!!! udało się, będę miała córeczkę!!! To niesamowite- ale wy wiecie najlepiej- ja nie brałam w ogóle pod uwagę innej możliwości! :) A skąd wiem???? Pisałam już wcześniej, że chciałam zrobić usg 4D i połączyć je z badaniami połówkowymi.Poszukałam więc lekarza, który mi to załatwi ( bo mój 4D nie robi).Poszłam więc wczoraj, pogadałam z lekarzem, a on  wytłumaczył mi, że jak chce ładne zdjęcia i filmik z usg 4D to muszę jeszcze poczekać min 6 tyg, pokazał mi- rzeczywiście teraz nie było widać zbyt ciekawie. Wybadał i wymierzył mi więc kruszynę ( wszystko jest oki! ) i na specjalne zamówienie zajął się określaniem płci- na szczęście mała nie chowała się za długo (tym razem za nic  nie chciała twarzy pokazać) i okazało się, że nic między nóżkami nie odstaje :) Powiedział, że na 100% dziewczynka :) Oszalałam ze szczęścia!!!! Całe badanie ( a trwało dość długo) nagrał mi na płytę ( oj Zośka będzie miała pamiątkę), skasował normalnie jak za rutynową wizytę (150 zł). Do domu wracałam na skrzydłach…… ale chyba od tych emocji rozbolała mnie głowa i musiałam szybko iść do łóżka. Ale co tam….Zośka…Zosia……Zosieńka… :)

17 tydzień

Czekałam z taką niecierpliwością!!! Tym razem, pierwszy raz na wizycie, po prostu się rozpłakałam!!! Z naszą kruszyną wszystko jest w porządku. Ma już 10 cm i waży 150 g :) Jak zobaczyłam jak siedzi sobie ładnie na dupce i macha rączkami i wyobraziłam sobie, że to do mnie pomachała, a potem chyba kciuk ssała i w ogóle wygląda już jak mały człowiek, a mnie te łzy nie chciały przestać lecieć i nie mogłam uwierzyć, że to właśnie ona siedzi mi w tym brzuchu.Cudowne to odczucie i chyba pierwsze takie silne :) Powiedziałam lekarzowi, że bardzo mi zależy na poznaniu płci dziecka i mimo, że próbował- dzidzia za Chiny nie chciała się obrócić!cały czas pozowała z profilu :) Kolejny miesiąc życia w niepewności ;) Ze mną też wszystko oki, przytyłam od ostatniej wizyty 0,6 kg , tylko poziom TSH mimo brania leków przez miesiąc wcale się nie poprawił tylko wręcz przeciwnie, zwiększono mi więc dawkę i zobaczymy za miesiąc. Poza tym wszystkie wyniki w normach. Żadnych nowych objawów też brak i aż dziwnie się z tym czuję, bo prócz powiększającego się brzucha to nic się nie dzieje. Mam nadzieję, że poczuję niebawem pierwsze ruchy :)

Następną wizytę mam za 5 tygodni, będzie to 22 tydzień, czyli połowa będzie już za nami :) Ale mam pytanko do was dziewczyny ( bo z nadmiaru emocji zapomniałam porozmawiać o tym z moim lekarzem):słyszałam o badaniach połówkowych, które robi się w 20 tygodniu, moje znajome poszły w tym czasie na badanie USG ale 4D, żeby wybadać swoje maleństwa i jego narządy (i dostały płytkę CD z nagraniem!). Zrobiły to we własnym zakresie bo na takie usg uprawnienia mają nie wszyscy lekarze. Czy wy też miałyście podobne doświadczenia??? Czy mój lekarz nie poczuje się urażony jeśli sama podejmę decyzję o takim badaniu???? sama nie wiem, pomóżcie!!!!

Nie wiem czy pisałam, ale zapisałam się do szkoły rodzenia :) trochę czasu zajęło mi szukanie tej odpowiedniej, opierałam się głównie na opiniach w necie. Zależało mi głównie na fajnej położnej na wizyty domowe, bo podjęłam decyzję, że do porodu pójdę raczej z moim lekarzem i mężem oczywiście :) Wybrałam darmową szkołę rodzenia, pierwsze zajęcia mam 7 lutego :)  Już nie mogę się doczekać!

Teraz sobie siedzę i rozmyślam…. I słucham kojącej muzyki…Wiele pisze się o tym, że dziecko na pewnym etapie swojego rozwoju słyszy już dźwięki w tym również muzykę. Ja pomału osiągam ten poziom i zaczęłam szukać w necie czegoś ciekawego dla mojego skarbka. Podobno słuchanie relaksującej muzyki, jak i niektórych utworów Mozarta może przynieść wiele korzyści dla maluszka. Co wy o tym myślicie????? Próbowałyście???? czego słuchałyście??? Ja odkryłam kojącą muzykę holenderskiego kompozytora Raimonda Lapa.  Doskonale mnie relaksuje i wycisza i myślę, że moje dziecko też to polubi :) Naprawdę polecam!!!