udało się !!!!!!! będzie Zośka !!!!!!

Jestem chyba najszczęśliwszą kobietą na świecie !!!! udało się, będę miała córeczkę!!! To niesamowite- ale wy wiecie najlepiej- ja nie brałam w ogóle pod uwagę innej możliwości! :) A skąd wiem???? Pisałam już wcześniej, że chciałam zrobić usg 4D i połączyć je z badaniami połówkowymi.Poszukałam więc lekarza, który mi to załatwi ( bo mój 4D nie robi).Poszłam więc wczoraj, pogadałam z lekarzem, a on  wytłumaczył mi, że jak chce ładne zdjęcia i filmik z usg 4D to muszę jeszcze poczekać min 6 tyg, pokazał mi- rzeczywiście teraz nie było widać zbyt ciekawie. Wybadał i wymierzył mi więc kruszynę ( wszystko jest oki! ) i na specjalne zamówienie zajął się określaniem płci- na szczęście mała nie chowała się za długo (tym razem za nic  nie chciała twarzy pokazać) i okazało się, że nic między nóżkami nie odstaje :) Powiedział, że na 100% dziewczynka :) Oszalałam ze szczęścia!!!! Całe badanie ( a trwało dość długo) nagrał mi na płytę ( oj Zośka będzie miała pamiątkę), skasował normalnie jak za rutynową wizytę (150 zł). Do domu wracałam na skrzydłach…… ale chyba od tych emocji rozbolała mnie głowa i musiałam szybko iść do łóżka. Ale co tam….Zośka…Zosia……Zosieńka… :)

zaplanuj płeć swojego dziecka, czyli wierzyć- nie wierzyć ???

Starożytna metoda chińska
W grobowcu królewskim pod Pekinem odnaleziono starożytne tablice podające płeć planowanego dziecka w zależności od wieku kobiety oraz miesiąca, w którym doszło do zapłodnienia . W Chinach uważa się, że skuteczność tych obliczeń dochodzi do 99%.
Co ciekawe, badania prowadzone przez dwóch ginekologów-położników z Aspen Medical Center w Stanach Zjednoczonych wykazały trafność tej metody w 85%.
Tabela pochodzi ze strony www.TwojeDni.pl

Przywołałam tutaj tą tabelę, którą znalazłam, zaraz po tym jak podjęliśmy z mężem decyzję o tym, że już czas powiększyć rodzinę. Ja już od dawna wymarzyłam sobie, że będziemy mięli dziewczynkę, której damy na imię Zofia. Oczywiście alternatywne imię dla ewentualnego chłopczyka też już mam: Wojtuś:)

Nie wiem jak wy Dziewczęta, ale był taki okres w moim życiu, że miałam totalną obsesję na punkcie poczęcia dziewczynki, czytałam całe setki artykułów z poradami, wierzeniami ludowymi. Niektóre były ogromnie nieprawdopodobne, inne wręcz śmieszne, do innych-łatwych w wykonaniu, na wszelki wypadek się stosowałam ;) Oczywiście żeby nie było, że taki ze mnie totalny ciemnogród, wiem, że płeć dziecka generowana jest w chwili poczęcia i żadne czary-mary nic tu nie pomogą, ale miło jest wierzyć, że mamy na to jakikolwiek wpływ :)  A wy????próbowałyście czegoś??? podzielcie się :)