chwilowa załamka przez konowała…..

OJ Zośko, Zośko……Wiem, że jestem w ciąży, czuję Cię już w brzuszku, chociaż mierzysz dopiero ze 4 mm. Poza tym test ciążowy nie kłamie, zwłaszcza w tą stronę :) Ale jakiś taki ze mnie Tomasz niewierny, że potrzebuję potwierdzenia….chciałam zobaczyć, żeby uwierzyć….A, że dzisiaj jest wtorek i przyjmuje mój osiedlowy lekarz od podwozia ( chodziłam do niego po recepty na tabletki antykoncepcyjne i robić cytologie przez niecałe 2 lata- na kasę chorych rzecz jasna ) więc poszłam. Powiedziałam co i jak, a on mi na to, że jeszcze za wcześniej żeby coś potwierdzić.NO już mnie wkórzył, ale nic- siadam na fotel, tradycyjny rozkrok i myślę sobie: no to teraz zobaczysz- teraz ci pokarze, że jestem w ciąży i już!!!!!!  A on na to, że on nic tam nie widzi, że jest jeszcze za wcześnie, że mam przyjść za miesiąc. Ma jakiś stary aparat usg zrobił mi dopochwowo i dalej swoje, że tu nic nie ma. Jak K……a nie ma?????? A ja wiem, że jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Co za debil???? jak można powiedzieć tak kobiecie, która ma nadzieje, że jest w ciąży?????? Za miesiąc to będzie ponad 10 tydzień! ON ślepy jest czy co?? Nie muszę mówić chyba jakie było moje samopoczucie po zakończeniu tej wizyty……nie mogłam uwierzyć……byłam zrozpaczona…było mi przykro….i wszytstko na raz

Tatuś wrócił po południu z delegacji, w trakcie podawania mu obiadku próbowałam w sposób spokojny powiedzieć o moich dokonaniach- ale mi się nie udało- emocje wzięły górę..zaczęłam ryczeć i krzyczeć i wogóle….Ale tatuś był kochany, uspokajał, wyprzytulał, wypocieszał :) mój kochany, mój cudowny Mąż :)

Pojechaliśmy wieczorkiem do prywatnej kliniki zrobić badanie na krew- beta hcg. Dziś mam już wynik :) miałam racje- zupełną rację !!!! nawet co do tygodnia!         1 415 mlU/ml  po lekarsku 6  tydzień ( czyli 4 tydzień życia płodu).

Jak ja bym chciała zrobić porządne USG! Lada chwila zacznie Ci bić malutkie serduszko i już nie mogę się doczekać, żeby je usłyszeć!!! Lekarz którego sobie wybrałam, aby mnie prowadził ma termin dopiero za miesiąc (!!!), ale na następny tydzień umówiłam się jeszcze do innego- bo nie chcę czekać z pierwszą wizytą tak długo……

A do tamtego konowała, ślepego, starego dziada już nigdy więcej nie pojdę !!!!

Poznajmy się…

Wczoraj skończyłam 30 lat.Parę dni temu dowiedziałam się że jestem w ciąży. Oczywiście nie żebym była jakoś specjalnie zaskoczona- to był trzeci miesiąc starań o dzidziusia z moim Mężem. I udało się :) Wymarzyła mi się dziewczynka, której damy na imię Zofia. Zofia jest już na tym świecie razem z nami, od poczęcia minęły prawdopodobnie trochę ponad trzy tygodnie, co oznacza, że jestem jakoś w szóstym tygodniu ciąży. Dwie kreski pokazały się pod koniec zeszłego tygodnia :) I mam takie momenty, że wydaje mi się, że obudzę się jutro i okaże się, że to tylko sen. Czy wszystkie tak mamy?

Pierwsza wizyta u lekarza umówiona dopiero na 20 listopada, późno trochę, do tej pory odwiedzę jakiegoś innego lekarza i porobię wszystkie wyniki. Może taka wizyta sprawi, że uświadomię sobie, że to dzieje się naprawdę. Bo coś mi się zdaję, że chyba tego potrzebuję.